ZAPISZ SIĘ

Świadectwa

MOJE ŻYCIE Z MARYJĄ

Świadectwo Katarzyny

1 Kor 12, 7-11
Uczestniczenie we wspólnocie Serce Kecharitomene było dla mnie od początku, od pierwszego spotkania jak rażenie piorunem. Długo szukałam wspólnoty dla kobiet, wcześniej próbowałam uczestniczyć w innych formacjach. Od pierwszego spotkania otrzymałam kompletny duchowy projekt, w który mogłam wejść – w wolności- i czerpać tyle ile mogłam. Dostałam do ręki głębokie teksty połączone z praktycznymi warsztatami- dla każdej kobiety niezależnie od wieku i drogi duchowej. Powoli, cały czas mówiąc „ Maryjo, chcę być w Twojej szkole” starałam się podążać za materiałami, uczestniczyłam-tak, jak umiałam- w warsztatach na spotkaniach regionalnych, byłam też dwukrotnie na niezwykłych rekolekcjach.
Starałam się małymi krokami pracować nad sobą. Minął rok- jeden z najważniejszych w moim życiu. Moje poważne problemy nie zniknęły, nadal zmagam się ze swoimi wadami ale dzięki uczestniczeniu w formacji SK otrzymałam bardzo konkretne odpowiedzi i pomoce we wszystkich sferach życia, które wymagały uleczenia. Teraz czuję się jakby Maryja pomogła mi w powrocie do moich naturalnych „ ustawień fabrycznych „ , które od zawsze dał mi Bóg . Przez lata pośpiechu, błędów i grzechów zagubiłam je, przestawiłam. Dzięki czułej opiece Maryi i formacji SK jestem znowu u Źródła, które bije-we mnie. A najpiękniejsze we wspólnocie jest to, że mogę o tym opowiedzieć innym!

Pamiętajcie , że Maryja nas słucha. Ja codziennie mówiłam „ Maryjo, chcę być w Twojej szkole” bo chciałam pracować nad sobą.
Ten rok kończę jako szczęśliwa studentka mariologii , co dla mnie samej jest niezwykłą niespodzianką.

Świadectwo Basi

Czuje się wolna i szczęśliwa. Mimo wszystko.18lat gdy odwróciłam się od Boga….czułam tylko smutek żal, nienawiść do samej siebie, brak miłości. Gdy jestem z Matką Boża czuje radość, wiem co to miłość która doświadczam codziennie dzięki naszej Mamie oraz Bogu. Doświadczam empatii której nigdy nie miałam, jestem cierpliwa , nie jestem nerwowa. Gdy mówię różaniec czuje spokój oraz wzruszenie.
Tak po prostu teraz , jestem szczęśliwym człowiekiem. 

Świadectwo Lusi

Świadectwo Kasi

Osobą wierzącą byłam od zawsze, ale z perspektywy czasu oceniam siebie jako tzw. letni wierzący. Do kościoła w niedzielę tak ale jak coś wypadło to można było sobie odpuścić bo przecież nic się nie stanie, tylko nie zauważyłam, że tych niedziel które wypadły jest coraz więcej. Do spowiedzi po co to komu mogli by to w końcu znieść. Och jaką byłam ignorantką.
Gdy mąż stwierdził, że ma dosyć takiego życia i zaczął szukać wspólnoty ja byłam nadal letnia, i nie chciałam się włączać w jego fanaberię -tak wtedy uważałam. Wojownicy Maryi do takiej Wspólnoty męża zaprosiła Maryja. Ja nadal byłam z boku i nie chciałam się w to zagłębiać. Ale Matka Boża miała inny plan na mnie. Powoli zaczęłam się otwierać na Boga i na innych ludzi w moim życiu. Dostałam łaskę wiary. Gdy dziewczyny poinformowały na ostatnim spotkaniu żon Wojowników że powstaje nowa Wspólnota i nas do niej zapraszają to nie byłam na początku przekonana że jest to moja droga – ale spróbuje.
Formuje się we Wspólnocie Serc Kecharitomene od lutego 2024 roku. Wspólnota pomaga mi w dalszej drodze nawracania się, zgłębianiu wiary i zobaczeniu nad czym muszę jeszcze popracować – a jest tego bardzo dużo bo lata zaniedbań i letności w moim życiu trzeba nadrobić no i przecież ja jestem idealna to inni i mój mąż powinni się zmieniać a nie ja. Och pycho ty najgorsza! Przygotowane konspekty a w nich trafne pytania, opisy i warsztaty które otrzymujemy na kolejnych spotkaniach pomagają w formowaniu mojego serca i odnalezieniu tego co wymaga jeszcze remontu w moim życiu, zaczynam zauważać więcej. Przy cnocie posłuszeństwa dotarło do mnie jak bardzo jestem w swojej głowie i nie słucham mojego męża, nie konsultuje się z nim. Cnota wiary otworzyła mi oczy jak jestem słaba i daleko w drodze. I tak przy każdej odnajduję nowe miejsca do remontu w moim sercu. Poznaję też przepiękne kobiety w różnym wieku i różnego stanu co pomaga mi otwierać się na innych i ich potrzeby i nie czuję się już jak samotny biały żagiel.
Maryjo dziękuję ci za wszystko czego dokonujesz w moim życiu. Kasia

Świadectwo Doroty







Życie codzienne w Serce Kecharitomene

Mail:

sercekecharitomene@gmail.com

Telefon:

kontakt do liderek

Social Media:

Przewijanie do góry